Polak na wyprzedaży zapłaci więcej niż Niemiec. Dlaczego?!


fot. unsplash

Taka sama sukienka, dwa różne kraje i dwie różne ceny. Okazuje się, że niemiecki klient za taki sam sweter czy buty zapłaci znacznie mniej niż klient znad Wisły. Sklep ten sam, więc z czego wynikają różnice?

Zaraz po Bożym Narodzeniu rozpoczęły się w sklepach przeceny. Wydawałoby się, że lepszego momentu na robienie zakupów nie ma. Prawda, ale jeszcze lepiej, gdy kupujemy w zagranicznych sklepach internetowych, bo te często oferują niższe ceny niż te same sieciówki na polskich stronach.

Sklepy sieciowe mają to do siebie, że bez względu na lokalizację, znajdziemy w nich identyczny asortyment. Te same kolekcje wiszą na wieszakach we wszystkich punktach sprzedaży od Londynu po Moskwę i od Rzymu po Sztokholm.

Stolicę Szwecji wspominamy w tym miejscu nie bez przyczyny. W tym właśnie mieście znajduje się siedziba jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek odzieżowych świata – Hennes & Mauritz, czyli po prostu H&M. Ubrania tej skandynawskiej firmy kupić można w blisko 4 tysiącach sklepów w 38 krajach świata oraz online.

Moda może i istnieje ponad podziałami, ale kupujący w niemieckim e-sklepie zapłacą mniej (czasem nawet o 10 proc.) od kupujących w sklepie w domenie zakończonej na „.pl”.

Przejrzeliśmy losowo wybrane produkty z sekcji „Wyprzedaż”. Gdy chodzi o cenę, w każdym przypadku ta podana w euro w niemieckim sklepie była niższa od ceny w złotówkach. Poniżej kilka przykładów.

fot. screen

Nie jest tak, że różnica – na niekorzyść polskich kupujących – dotyczy tylko odzieży i akcesoriów dla kobiet. Dokładnie tak samo jest w przypadku towarów dla mężczyzn.

Z czego wynikają różnice? Kluczem może być waluta – być może przelicznik dla złotówki jest niekorzystny i z powodu różnic kursowych towary oferowane w naszym e-sklepie są droższe.

Nic z tego. Ceny w słowackim H&M są wyższe niż w niemieckim – a Słowacja jest w stresie euro od 2009 roku. Biustonosz do karmienia, który w niemieckim sklepie kosztuje 12,99 euro, w słowackim aż o 4 euro więcej. Cena butów z drugiego przykładu wzrasta aż o 8 euro.

„Naszym celem jest oferowanie najlepszych cen na każdym rynku. Ceny są ustalane w walucie, w której kupowany jest przedmiot – głównie w dolarze hongkońskim i dolarze amerykańskim – i nie odnoszą się do różnych walut między rynkami (…). Chcielibyśmy, aby wszystkie towary były oferowane w tych samych cenach na poszczególnych rynkach, lecz z uwagi na różnice i wahania kursów walut, koszty w różnych krajach, konkurencję i VAT – zawsze będą występować różnice” – czytamy w stanowisku H&M specjalnie dla money.pl.

Być może jest to rzeczywisty powód różnic, jednak pewną niechlubną normą stało się to, że firmy oferują konsumentom na Zachodzie towary lepszej jakości i w lepszych cenach. Z tą złą i powszechną niestety praktyką postanowiła zawalczyć Komisja Europejska na poziomie unijnym. Nie ma powodu, by kupujący w krajach Europy Środkowej byli traktowani jako klienci drugiej kategorii.

źródło: money.pl

Komentarze
Choose A Format
Story
Formatted Text with Embeds and Visuals
Meme
Upload your own images to make custom memes
Video
Youtube, Vimeo or Vine Embeds
Audio
Soundcloud or Mixcloud Embeds
Image
Photo or GIF
Gif
GIF format