gigantyczne kolejki na granicy

Czy zabraknie podstawowych towarów w sklepach?

Z powodu bezsensownych i niedostosowanych procedur granicznych w ruchu kołowym, transgranicznystransport samochodowy, który w Polsce jest podstawową formą transportu, został praktycznie sparaliżowany.

Najgorsza sytuacja jest na granicy Polsko-Nienieckiej, choć na innych przejściach granicznych nie jest lepiej.

W środę korek na drodze przed autostradą A4 sięgał 63 km. Na miejsce wysłano niemieckie wojsko. Żołnierze Bundeswehry dostarczają kierowcom picie, jedzenie i koce. O wsparcie poprosił premier rządu krajowego Saksonii Michael Kretschmer. – Mam nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie. 15 minut na sprawdzenie jednej ciężarówki to sytuacja nie do utrzymania. Strona polska musi działać szybciej – powiedział. W ciągu dnia korek zmalał o tylko ok. 10 km.  Kierowcom pomagają też wolontariusze i okoliczni mieszkańcy.

W gigantchnych korkach utkwiły ciężarówki nie tylko z szamponem czy częściami do BMW. Utknęły tam także samochody wiozące żywność oraz co gorsza wiozące żywe zwierzęta. Zdesperowani aktywiści poszukują lokalnych rolników, którzy byli by w stanie nakarmić i napoić wycieńczone zwierzęta.  Niemiecka policja stara się zidentyfikować takie ciężarówki i eskortuje je poza kolejnością na przejście graniczne. Niestety ominięcie ponad 60km korka nie jest proste.

Tymczasem okoliczni mieszkańcy rozdają kierowcom, którzy utknęli na granicy żywności i napoje.

Dodaj komentarz